Mikrofon
GrooveTubes GT-57 trafił do mojego studia trochę przez przypadek.
Mój nie mały już zbiór mikrofonów na
jedną z zamówionych sesji okazał się być niewystarczający.
Pracuję na Neumannach i AKG, ale okazało się, że takich
mikrofonów nie może mi udostępnić nikt. Były jednak
GrooveTubes. Z pewną dozą obawy, jednak szczęśliwy, mając juz komplet
mikrofonów na nagranie zacząłem omikrofonowywać
zespół. Moje wątpliwości wywoływał zapewne fakt, że, jak do
tej pory, mikrofony te nie były u nas zbyt znane. Osobiście nie
zetknąłem się z nimi do tej pory w żadnym polskim studiu..
Wróćmy jednak do wspomnianej sesji. Dwie sztuki GT-57
(sparowane) ustawiłem jako overheady do bębnów. Pierwsze
dźwięki perkusisty i odetchnąłem z ulgą. Znam już brzmienie tego
bębniarza, wiem jak brzmi przez moje ulubione (ale kilkakrotnie
droższe) mikrofony. GrooveTubes zaskakują. Bardzo pozytywnie. Wszystko
się zgadza. Wyraźna, ale nie przejaskrawiona góra, ciepły
środek i przyjemny dół. Wszystkie instrumenty brzmią
naturalnie a całość jest konkretnie umiejscowiona w przestrzeni. Dodam,
że wbrew panującym tendencjom, nie podcinam niskich częstotliwości w
overheadach. Lubię kiedy finalne brzmienie tomów a zwłaszcza
stopy jest wynikiem miksu tych blisko ustawionych
"dynamików" z overheadami dlatego też bardzo cieszy mnie
fakt, że GrooveTubes brzmią naprawdę dobrze w całym paśmie. Efektu
będzie można posłuchać na płycie septetu Jerzego Małka.
Po raz kolejny przekonuję się, że dobór sprzętu nie powinien
być kierowany miarą jego popularności (zwłaszcza, jak się okazuje, u
nas w kraju. Zwiedzając witryny amerykańskich studiów,
przekonałem się, że tam jest to naprawdę popularny sprzęt). Zanim
wyrobi się zdanie o marce czy już o konkretnym modelu, trzeba ustawić
muzyka, mikrofon nagrać i porównać do swoich referencyjnych
sytuacji i dopiero wtedy decydować. Mnie GrooveTubes przekonał.
Polecam, zwłaszcza za tę cenę!
Jan Smoczyński. Muzyk
jazzowy. Kierownik muzyczny zespołu Urszuli Dudziak, pianista Michała
Urbaniaka. Jest producentem nagrań oraz członkiem zespołu Bisquit
(premiera płyty wiosną 2006 r.). Od października 2004r właściciel i
realizator studia tokarnia - www.tokarnia.com
Kilka lat temu
miałem okazję testować SPL Tube Vitalizer i natychmiast
zachorowałem na to urządzenie. Przez dłuższy czas używałem godny
polecenia
model SPL Vitalizer MK2. Natomiast niedawno, prosto z "magazynu"
MusicToolz odebrałem wersję lampowa tego procesora, czyli SPL Tube
Vitalizer MK2 - T. Jest to urządzenie, które można
scharakteryzować jednym słowem - "lepiej". Nie wyobrażam sobie sygnału,
który przy rozsądnych ustawieniach nie zyskuje po kontakcie
z Vitalizerem. Oprócz
dość oczywistych zmian parametrów jak większa ilość
harmonicznych czy szersza baza stereo, Vitalizer naprawdę dodaje
"życia" do dźwięku!
Kultube
to wysokiej klasy lampowy stereofoniczny kompresor. Znakomicie sprawdza
się przy nagrywaniu jak i przy miksowaniu. Niezwykle funkcjonalny i
uniwersalny. Na szczególną uwagę zasługuje funkcja
dekompresji, potrafiąca ożywić mało dynamiczne sample. Oczywiście
porównania z softowymi kompresorami (nawet tymi najlepszymi)
daruję sobie od razu. To po prostu piekielna maszyna :). Da się na niej
uzyskać minimalną , łagodną kompresję, jak i miażdżący limiting.
Polecam gorąco.
Bartłomiej Zajkowski aka Tim Flavio - pianista,
kompozytor, producent muzyczny. Absolwent Akademii muzycznej
im. F. Chopina w Warszawie. Laureat konkursów
pianistycznych,
koncertuje w kraju i za granicą. Od kilku lat z powodzeniem
zajmuje się muzyką elektroniczną.
Wspópracuje m.in.z Noviką.
Phoenix
w moim studio pełni rolę głównego kompresora stereo. Używam
go w masteringu oraz przy miksowaniu na sumie stereo. Może być
przezroczysty lub kolorować dźwięk - wszystko zależy od ustawienia.
Przy kompresowaniu materiału stereo dół pasma staje się
dynamiczny i dobrze skontrolowany - bardzo niewiele podobnych urządzeń
to potrafi. Bez wątpienia jest to jeden z najlepszych
kompresorów na świecie :-)
Jakie
wrażenia z używania mikrofonów GT? Baardzo pozytywne. Zacznę
od razu od mojego "wybrańca" - modelu GT57. GT57 to
najgłębszy dół, pełne i przyjemne brzmienie. GT55 pokazał
nieco wyższa górkę i mniej dołu od GT57. Model 1b- FET
wydaje się być mikrofonem o najbardziej wyrównanej
charakterystyce, wskazując na pewną minimalną konturowość obu
pozostałych mikrofonów. Świetny do instrumentów,
np. gitar akustycznych. (...) Wprawdzie nie miał to być test
porównawczy, ale jednak takim w końcu się stal.
Jak dla mnie, model GT57 brzmi najciekawiej, a gdy dodamy do
tego filtr, tłumik i trzy charakterystyki kierunkowe - wybór
jest prosty. Za bardzo dobra cenę mamy naprawdę świetny,
uniwersalny mikrofon. Szkoda tylko, ze nie ma w komplecie
"kosza", a ładny kejsik jest bardzo mały. Przez to trzeba
bardzo uważać, żeby umieszczony blisko mikrofonu sztywny
uchwyt nie uszkodził, nie porysował korpusu mikrofonu.
Najlepiej wiec uchwyt ten od razu wrzucić za szafę... :-)
Mariusz Hetman - właściciel
studia "fajnestudio", znajdującego się w Osolinie, magicznym miejscu
oddalonym 30 km
od Wrocławia
Jako
akademicko wykształcony muzyk (klarnecista), którego
zainteresowania skupiają się wokół muzyki eksperymentalnej i
improwizowanej, od dłuższego czasu poszukiwałem instrumentu,
który potrafiłby urzeczywistnić moje koncepcje. Okazał się
nim być syntezator modularny Doepfera. Urządzenie to można
skonfigurować według własnych potrzeb, a lista oferowanych przez
producenta modułów jest naprawdę długa. Nie bez znaczenia
jest też fakt, iż konfigurację tę można stale modyfikować przez
zaopatrywanie się w kolejne moduły. Do największych zalet systemu A-100
można zaliczyć niewątpliwie wspaniałe, analogowe brzmienie, niezwykłą
wszechstronność (instrument ten oprócz tego, że sam jest
generatorem dźwięku, może być również jego procesorem, a
dzięki modułowi A-119 możliwe jest przetwarzanie przez syntezator
zewnętrznego sygnału audio). Mnie osobiście najbardziej podoba się w
nim wynikająca z jego "analogowości" pewna nieprzewidywalność, co czyni
go niezwykle wdzięcznym narzędziem do eksperymentalnej improwizacji, a
fakt, że mój syntezator sterowany jest za pomocą anten,
sprawia, że każde moje granie przeobraża się w audio-wizualny
performance. Doepferowski system A-100 mogę więc polecić każdemu, kto
lubi z dźwiękiem eksperymentować, a z wyobraźnią muzyczną nie ma
problemów, bo jej brak to chyba największe ograniczenie przy
pracy z tym instrumentem.
Paweł Cieślak - student V
roku Akademii Muzycznej w Łodzi; laureat wielu międzynarodowych i
ogólnopolskich konkursów muzycznych, m.in.
zdobywca nagrody głównej w Ogólnopolskim
Konkursie Wykonawstwa Muzyki XX i XXI w. w Warszawie; stypendysta
Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego; uczestnik
międzynarodowych festiwali muzyki eksperymentalnej i elektronicznej.
Klawiatura
Doepfera bardzo dobrze imituje mechanizm młoteczkowy nie zbyt twardego
fortepianu. Dla czynnego pianisty, który chce za pomocą
klawiatury kontrolować różne instrumenty lub zdarzenia
dźwiękowe programowane komputerowo, jest to idealne rozwiązanie.
Urządzenie to oprócz solidnie wykonanego mechanizmu
klawiszowego posiada niebagatelne choć wydawałoby się poboczne cechy.
Fakt, że pełnowymiarowa klawiatura hammer action wraz z solidnym casem
waży 20 kg. może okazać się zaletą nie do przecenienia dla
koncertującego muzyka. Case jest zintegrowany z instrumentem, nie
wymaga rozkładania i składania - wystarczy zdjąć klapę i podłączyć
kable. Jest to wysokiej klasy urządzenie, które cechuje
wyjątkowa ergonomia użytkowania.
Cenzary Duchnowski -
kompozytor, pianista, studiował kompozycję w klasie prof. Leszka
Wisłockiego w Akademii Muzycznej we Wrocławiu. Obecnie wykłada tam
m.in. realizację muzyki komputerowej. Był jednym z
inicjatorów założenia Studia Kompozycji Komputerowej w
Akademii Muzycznej we Wrocławiu. Od kilku lat czołowe miejsce w jego
działalności zajmuje twórczość elektroakustyczna. Jest, wraz
z Marcinem Rupocińskim, współzałożycielem artystycznej grupy
Horphai - formacji podejmującej inicjatywy o profilu
interdyscyplinarnym. Występuje z Agatą Zubel realizując recitale na
głos i komputer. Współpracuje także w ramach projektu Double
Exposure z grupą dolnośląskich kompozytorów Rafałem
Augustynem, Marcinem Bortnowskim, Ryszrdem Osadą oraz Agatą Zubel. Wraz
z tą ostatnią został nominowany do prestiżowej nagrody "Paszporty
Polityki 2004" w kategorii "muzyka poważna".
Sterowniki
Doepfera z serii Pocket świetnie nadają się do pracy przy miksach i
remiksach. Dzięki niewielkim rozmiarom można je schować do torby z
laptopem. Polecam.
Zbyszek Piotrowski -
realizator dźwięku w studiu Robak.
Pocket
Dial jest urządzeniem o tysiącach zastosowań, przecież pracujemy w
czasach, kiedy nie ma w zasadzie już programów czy
instrumentów nie posiadających bogatej implementacji MIDI.
Siła jego polega, przynajmniej moim skromnym zdaniem, na tym, że
działa. Od razu, bezproblemowo, z wszystkimi aplikacjami i
instrumentami, jakimi bym sobie życzył. Czy jest to modułowe środowisko
AudioMulch, Steinberg Nuendo a nawet Yamaha DX-7 oraz inny hardware, to
solidnie wykonane pudełko sprawdza się wyśmienicie. Diala kupiłem spory
czas temu wraz z kartą firmy RME i zdarzyło się to, na co czekałem od
lat: sprzęt wtopił się w mój setup, od razu gotowy do pracy,
nie sprawiający żadnych problemów. A jest to rzadki luksus i
z tego powodu mogę Pocketa szczerze polecić.
Maciek Polak tak
mówi o swojej pasji - syntezatorach analogowych:
Analogia.pl powstała jako wypadkowa przecięcia się dwóch
faktów: naszej
miłości do analogowych instrumentów i braku jakiejkolwiek
polskiej firmy
podchodzącej z pasja do tego typu urządzeń. Nieprzerwanie rozwijamy się,
dzięki czemu nasza oferta jest jedną z najbardziej liczących się w tej
części
Europy.
Rejestrując
koncerty Leszka Możdżera potrzebowałem uniwersalnego mikrofonu,
który sprawdziliby się zarówno w nagraniach
fortepianu solo czy też z orkiestrą kameralną, jak i w trio jazzowym.
Para mikrofonów BPM CR10S sprawdziła się rewelacyjnie we
wszystkich typach nagrań, od fortepianu do instrumentów
perkusyjnych i ambiensu. Polecam!
Drehbank
to bardzo uniwersalny, solidnie wykonany kontroler. Potencjometry (w
porównaniu z innymi kontrolerami) chodzą płynnie i lekko co
powoduje miłe doznania ;-) Drehbank spełnia w moim studiu wiele
różnych funkcji: - dzięki możliwości wysyłania dowolnie
skomponowanych komend SYSEX służy mi jako programator do
instrumentów które nie posiadają wygodnego
interface'u (czyt. brak gałek i suwaków), - jako sterownik
komend CC w programach Energy XT, Renoise i instrumentach programowych.
Możliwości Drehbanka wybiegają o wiele dalej niż "proste" ręczne
sterowanie - dzięki wejściom audio można podłączyć jako
źródło sterowania np. LFO z systemu modularnego - lub inne
urządzenie wysyłające z siebie liniowy sygnał. Potencjał tego
sterownika jest ogromny. Nie wyobrażam sobie pracy nad dźwiękiem bez
niego.
Jackob Bangiel / [dextryna]
/ scalak386: Grafik komputerowy, muzyk hobbysta, fascynat nowoczesnej
muzyki elektronicznej. Wydał 3 albumy dla wirtualnego labelu "SKISOID",
udziela się aktywnie jako DJ. Aktualnie związany z poznańskim
kolektywem SUBSTRACTA.